wtorek, 20 stycznia 2015

Eveline Cosmetics Colour Celebrities 635

Hej !

Dzisiaj dalej będę kontynuować serię 'Eveline' ;) Z lakierów do paznokci przechodzę do pomadki z serii Colour Celebrities w numerku 635. 





Opakowanie szminki od razu przykuło moją uwagę ;) Wygląda bardzo ekskluzywnie i drogo. Pomadki w opakowaniu jest dość dużo, nie znalazłam jednak nigdzie gramatury, Kolejne, co zauważyłam, a raczej poczułam, tuż po otwarciu szminki to zapach. Ma bardzo wyczuwalny, owocowy zapach. 
Jak widzicie na zdjęciach pomadka ma bardzo piękny, czerwono-bordowy stonowany kolor. Na ustach jest minimalnie delikatniejszy. Ma kremową konsystencję, wydaje się jakby nawilżał moje usta. Jest prawie niewyczuwalny po nałożeniu, raczej jak masło do ust a nie jak pomadka. Utrzymuje się dość długo, po jakimś czasie się ściera ale w miarę równomiernie. 
Do mojej karnacji ten kolor bardzo pasuje. Zapłacimy za nią ok 13 zł, więc nie jest droga. Możecie ją dostać w szafach Eveline.

Ta szminka bardzo mi się spodobała ale nie wiem, czy kupię kolejną z tej serii. A Wy miałyście do czynienia z pomadkami z tej serii? ;)

Pozdrawiam, Magda ;)

niedziela, 18 stycznia 2015

Eveline Cosmetisc Color Edition 917

Hej !

Ostatnio na moim blogu pojawił się post o lakierze do paznokci Eveline. Dzisiaj chciałabym powiedzieć Wam co myślę o lakierze z tej samej serii Color Edition z Eveline w numerze 917. 



Jak widzicie w buteleczce jest to bardzo ładny, brzoskwiniowo-różowy odcień, Na paznokciach jest odrobinę ciemniejszy ale i tak ładnie się na nich prezentuje. Podobnie jak lakier,o którym wcześniej pisałam, długo się utrzymuje i szybko wysycha. Co do krycia jest ono trochę słabsze ale to pewnie dlatego, że kolor jest jaśniejszy. Na zdjęciu widać dwie warstwy. 
Lakier kosztuje ok. 9 zł. W buteleczce znajduje się 12 ml. Według mnie warto wypróbować lakiery z tej serii, raczej nie mam im nic do zarzucenia ;) Sama może skuszę się jeszcze na kolor miętowy, ale dopiero na wiosnę ;)

Staram się dodawać posty w miarę regularnie. Zbliża się jednak sesja i może być ciężko.. Wszystkim studentom życzę zdania egzaminów ;)

Pozdrawiam, Magda ;)

środa, 14 stycznia 2015

Eveline Cosmetisc Color Edition 911

Hej !

Dzisiaj przychodzę do Was z krótką recenzją lakieru do paznokci z Eveline Cosmetics, z serii Color Edition w numerze 911. Chciałabym Wam opowiedzieć coś więcej o tym lakierze, bo bardzo przypadł mi do gustu, znalazł się nawet w ostatnich ulubieńcach ;) A więc zapraszam ;)


niestety na drugim zdjęciu jest słabe światło

Lakier ma gruby pędzelek, można nim pokryć jednym ruchem mniejszy paznokieć. Jest to jeden z bardziej kryjących lakierów, jakie mam w swojej kolekcji. Jedna warstwa wystarcza na przykrycie płytki paznokcia, jednak ja wolę nakładać dwie. Dzięki temu, że bardzo szybko wysychają, nie ma problemu z dokładaniem warstw. Lakier nie schodzi z paznokci, może minimalnie jak każdy ściera się na końcówkach. Jest on bardzo długotrwały, wytrzymuje mi ok tygodnia na paznokciach. 
Jeśli chodzi o kolor, jest to typowy, mocno czerwony kolor. Taki jakiego szukałam ;)
Lakiery z tej serii kosztują ok 9 zł w szafach z kosmetykami Eveline Cosmetics. W buteleczce mamy 12 ml. Dostępne jest też wiele innych kolorów, którym warto się przyjrzeć ;) 
Nie spodziewałam się, że lakier z tej firmy tak pozytywnie mnie zaskoczy. Spodziewałam się trochę gorszej jakości, a jednak ;) 

Polecam Wam wszystkim wypróbować lakier z tej serii;)

Pozdrawiam, Magda ;)


niedziela, 11 stycznia 2015

Grudniowi ulubieńcy 2014

Hej !

Trochę się spóźniłam z ulubieńcami poprzedniego miesiąca ale mam nadzieję, że miło Wam będzie i tak obejrzeć ten post i może akurat się czymś zainspirujecie. Grudzień trwał dla mnie bardzo długo, każdy dzień niesamowicie się ciągnął ale mimo to, ciężko było mi znaleźć ulubieńców do tego postu. Jednak jak widzicie udało mi się zebrać kilka kosmetyków i nie tylko;)

KOLORÓWKA





Pierwszym z moich ulubionych kosmetyków do makijażu jest zdecydowanie korektor rozświetlający BB z Bell w odcieniu 01 light. Kupiłam go w Naturze za 17 zł. Jest to cena do przeżycia ale mógłby być tańszy... Nie mam jakichś bardzo widocznych cieni pod oczami, a ten korektor wszystko mi dobrze zakrywa. Jest to od teraz jeden z moich ulubionych korektorów pod oczy. 
Kolejnym ulubieńcem jest zdecydowanie lakier do paznokci z Eveline z serii Color Edition w numerze 911. Jest to kolor mocno czerwony. Przy jednej warstwie już bardzo dobrze kryje. Długo utrzymuje się na paznokciach i bardzo szybko wysycha. Kosztuje ok 9 zł i jest dostępny w szafach Eveline. Na pewno skuszę się na inne kolory z tej serii. 
Nie pomyślałam, że cień w kremie z Maybelline Color Tattoo w odcieniu 35 on and on bronze. Kiedy go kupiłam i użyłam pierwszy raz niezbyt mi się spodobał. Nie utrzymał mi się zbyt długo i zrolował. Postanowiłam jednak dać mu drugą szansę i o dziwo sprawdził mi się bardzo dobrze. Nałożyłam go tylko na powiekę ruchomą. Utrzymał się cały dzień bez rolowania i ścierania. Jest świetną bazą pod cienie ;) 
Ostatnim z ulubieńców kolorówkowych jest błyszczyk z Golden Rose z serii Color Sensation w numerze 103. Nie lubiłam błyszczyków do czasu aż nie kupiłam sobie tego. Nie klei się na ustach, dość długo jak na błyszczyk się utrzymuje, daje bardzo delikatny kolor i pięknie pachnie ;) Kosztuje ok 13 zł.

PIELĘGNACJA



W grudniu z pielęgnacji po raz pierwszy zaczęłam używać balsamu do ciała. Mam na myśli ten z Eveline z olejkiem arganowym. Bardzo szybko się wchłania i dość dobrze nawilża. Dla mnie najważniejsze jest to, żeby szybko się wchłaniał. Nie ma co prawda zbyt ładnego zapachu ale to dam radę przeżyć.
Jestem pod wrażeniem kosmetyków z BeBeauty z Biedronki, które niedawno były dostępne w zestawie : mydło w płynie, płyn do kąpieli i żel pod prysznic. Wybrałam zapach Cookies i jestem z niego bardzo zadowolona. Jest słodki, maślany - typowo ciasteczkowy ;) Dobrze myją ciało i nawilżają, a do tego zapach bardzo dobrze utrzymuje się na ciele. Żel pod prysznic ma konsystencję budyniu, co pod prysznicem jest bardzo przyjemne ;) Teraz ten zestaw jest w promocji za 10.99 zł- polecam go każdemu ! ;)

ZAPACH



W grudniu najpiękniejszym jak dla mnie zapachem był tym razem wosk z Kringle Candle - Hot Chocolate. Pachnie bardzo intensywnie już na samym początku. Jest to typowy zapach gorącej czekolady ;)
Spodobały mi się też świeczki z IKEA o ciasteczkowym zapachu. Również jest on słodki;) Bardzo długo się palą i przez całe palenie unosi się ładny zapach ;)

NAPÓJ


Jeśli chodzi o napój to moim ulubionym w grudniu był sok do rozcieńczania z wodą z Herbapolu o smaku pieczonego jabłka z cynamonem. Jest bardzo zimowy, słodki. Jednak nie każdemu może on się spodobać. 

INNE

Gdy tylko pomyślałam o tym, żeby napisać post o ulubieńcach pierwsze co przyszło mi do głowy to to, że muszę poruszyć wątek Studia Accantus. 


Nagrywają oni różne piosenki, głównie musicale ale też piosenki z bajek Disneya. Ostatnio wydali swoją drugą już płytę z kolędami. Ale dlaczego o nich wspominam? Gdy tylko usłyszałam ich pierwsze wykonanie piosenki z Króla Lwa 'Krąg życia' - zakochałam się z ich piosenkach. ;) Są wspaniałymi artystami i zachęcam Wam serdecznie do przesłuchania choć jednego z ich wykonań ;) Nie wyobrażam sobie dnia, bez przesłuchania choć jednej ich piosenki ;)

To byłoby na tyle z moich ulubieńców ;) Mam nadzieję, że Wam się podobał ten post ;) 

Pozdrawiam, Magda;)

czwartek, 1 stycznia 2015

Merry Marshmallow

Hej !

W dzisiejszym poście chciałabym Wam opowiedzieć o wosku z Yankee Cande o zapachu Merry Marshmallow. Jest to wosk z jednej z zimowych kolekcji. 


Jakiś czas temu kupiłam sobie wosk o zapachu Fireside Treats, który też jest piankowym zapachem. Niestety raczej mi się on nie spodobał. Trochę się bałam, że ten też będzie miał nutę zapachową, która była w tamtym ale postanowiłam spróbować. 
Kiedy powąchałam go przez opakowanie był to typowo słodki zapach, wyczuwalna była delikatna wanilia i jakiś jeszcze słodki zapach. Po odpaleniu w pokoju zaczął unosić się delikatny, słodki ale nie mdlący zapach. Było go czuć prawie od razu po stopieniu się wosku w kominku. Myślałam, że nie będzie się aż tak dobrze utrzymywał i roznosił po pomieszczeniu a jednak byłam nim pozytywnie zaskoczona. 
Wydaje mi się, że będzie to zapach odpowiednie zarówno na zimę jak i chłodniejsze dni wiosny, czy lata. Jest to jeden z delikatniejszych ze wszystkich słodkich zapachów jakie posiadam z Yankee Candle. 
Mam ten wosk ze sklepu Candle Room, zajrzyjcie sobie też na ich blog, gdzie również jest opisany ten wosk. Cena wosku to jak zwykle 7 zł. 

A Wy co myślicie o tym zapachu jeśli go miałyście?;)

Pozdrawiam, Magda ;)

niedziela, 14 grudnia 2014

Summer Scoop

Hej !

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o wosku, który na początku nie zachwycił mnie ale kiedy po jakimś czasie znowu go odpaliłam zmieniłam o nim całkowicie zdanie. Mam na myśli wosk Summer Scoop oczywiście z Yankee Candle. 



Zamówiłam ten wosk, bo słyszałam o nim dużo dobrego. Byłam ciekawa czy będzie tak pięknie pachniał jak wszyscy mówili. Na początku gdy go powąchałam byłam zachwycona. Na prawdę pachniał lodami truskawkowymi z czymś cierpkim, może to te owoce z obrazka ;p Później gdy zapaliłam go w kominku przez chwilę pachniał pięknie, ale potem wydawał mi się mdły i jakiś taki dziwny... Odłożyłam go więc i zupełnie o nim zapomniałam. Dopiero jakiś czas temu postanowiłam go znowu odpalić. Stwierdziłam, że dam mu jeszcze szansę. Odpaliłam go w kominku i ponownie poczułam bardzo ładny zapach. Były to znów lody truskawkowe i coś cierpkiego. Nie wiem czy czuję tam wanilię, ale owoce są tam zdecydowanie. Jak dla mnie nie jest to zapach na lato, raczej na zimę. Na chłodne wieczory, kiedy zapach nie będzie mdły, tylko ocieplający. Podsumowując, jak dla mnie jest to owocowy, słodki zapach :)
Jak wszystkie woski kosztuje 7 zł. Mam swój ze strony Candle Room. Nie polecam tego zapachu wszystkim, ale tym którzy lubią słodkie zapachy. 

Miałyście już ten wosk? Jakie są Wasze wrażenia ?;)

Pozdrawiam, Magda ;)

środa, 3 grudnia 2014

Listopadowi ulubieńcy

Hej !

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić ulubieńców minionego miesiąca, czyli listopada. Najwięcej ich będzie chyba z kolorówki, bo jakoś w tym miesiącu bardziej skupiłam swoją uwagę na makijażu ;) Zaczynamy ! ;)

KOLORÓWKA





Pierwszym ulubieńcem w listopadzie była zdecydowanie paletka cieni z Make Up Revolution - Essential Mattes. Bardzo długo czaiłam się, żeby ją kupić ale jakoś nie mogłam się zebrać. Gdy już ją u siebie mam przez miesiąc, żałuję, że nie kupiłam jej wcześniej ;) Cienie są bardzo dobrze napigmentowane, mimo, że są to maty. Długo utrzymują się na moich oczach i fajnie się z nimi pracuje. Wydaje mi się, że właśnie tej paletki brakowało w moich kosmetykach ;) Serdecznie wszystkim Wam ją polecam, tym bardziej, że kosztuje jedynie 20 zł.
Kolejnymi ulubieńcami będą pędzelki z Hakuro do wykonywania makijażu oczu - H80 , H77 , i H76. Dzięki nim mogę budować zadowalający mnie makijaż, mają bardzo miekkie włosie, dobrze się piorą  i nie odkształcają się. Z żadnego nie wypadł mi jeszcze ani jeden włos. Nie są też bardzo drogimi pędzlami.
Kolejnym ulubieńcem będzie tym razem produkt do ust, a mianowicie konturówka z Golden Rose w numerze 502. Jest to typowy kolor nude. Konturówka z Golden Rose już pojawiła się w moich ulubieńcach ale był to inny kolor. Bardzo długo utrzymuje się na ustach, kosztuje jedyne 7 zł.
Ostatnim ulubieńcem jest lakier do paznokci z Rimmela z kolekcji Rity Ory o nazwie Lose Your Lingerie, nr.203. Lakier kryje mi bardzo dobrze przy 2 warstwach, szybko schnie i długo utrzymuje się na paznokciach. Jest to śliczny, jasny różowy kolor. Kosztuje 11 zł więc nie aż tak dużo jak na lakier do paznokci ;)

PIELĘGNACJA



Z pielęgnacji w tym miesiącu będą tylko dwa kosmetyki. Pierwszy to odżywka do włosów z Aussie. Nie miałam nigdy lepszej odżywki ! Nie sądziłam, że zrobi ona taki cud na moich włosach. Sama bym jej sobie nie kupiła pewnie do tej pory ale dostałam ją na urodziny od przyjaciółki. Teraz wiem, że będę do niej wracać za każdym razem gdy mi się skończy. Ta odżywka wygładziła moje włosy, zminimalizowała rozdwojone końcówki, dzięki niej moje włosy są sypkie i bardzo pięknie pachną ;) Kosztuje ponad 20 zł ale jest zdecydowanie warta tych pieniędzy.
Kolejna jest maść na wypryski Benzacne, ta mocniejsza wersja. Sprawdza się ona bardzo dobrze, w ciągu jednej nocy potrafi pozbyć się wyprysku. Kosztuje trochę powyżej 10 zł, więc aż szkoda byłoby jej nie wypróbować.

ZAPACH



W listopadzie moim ulubionym zapachem był zdecydowanie Cinnamon Stick z Yankee Candle. Uwielbiam ten wosk ! Pachnie pierniczkami i cynamonem. Nie jest to duszący zapach ale bardzo intensywny. Pisałam o nim tutaj .

NAPÓJ


W ubiegłym miesiącu najczęściej piłam herbatę zieloną z ananasem z Feel Green czyli z Biedronki. Kosztuje ona 2 zł, a w opakowaniu mamy 40 torebek. Jest przepyszna ! Będę musiała wypróbować też inne smaki ;)

JEDZENIE


W listopadzie najczęściej na śniadanie albo kolację jadłam płatki Ciniminis z mlekiem. Według mnie najlepsze mleko bezlaktozowe jeśli ktoś by szukał jest w Lidlu ;) 

To byłoby na tyle z ulubieńców. Może znacie coś z tego?;)

Pozdrawiam, Magda ;)