Ostatnio pisałam Wam o moich błyszczykach idealnych z Golden Rose. Wspominałam tam o błyszczyku, który w połączeniu z konturówką daje idealną jak dla mnie czerwień na ustach. Dziś właśnie o tym chciałabym Wam opowiedzieć :)
Odkąd zaczęłam się bardziej malować szukałam idealnego czerwonego koloru szminki. Próbowałam kilka różnych odcieni z różnych firm, jednak nic nie przypadło mi tak w stu procentach do gustu. W końcu postanowiłam spróbować z konturówkami. No i tak znalazłam swój idealny czerwony kolor :)
Moją idealną czerwień na ustach tworzą dwa produkty - oba z Golden Rose. Są to konturówka z serii Dream Lips w numerze 517 (ok 7 zł) i błyszczyk z serii Color Sensation w numerze 118 (ok 13 zł). Jak widzicie za 20 zł, czyli w cenie normalnej szminki znalazłam sobie dwa produkty, które mogę też łączyć z innymi. Jak widzicie na zdjęciu tak prezentują się kolory.
Zdjęcia niestety nie wyszły idealne ale kolor widać taki jaki jest w rzeczywistości :)
Czerwień, która wychodzi z ich połączenia nie wpada w pomarańcz ale nie jest też jakaś bardzo ciemna. Jak widzicie na pierwszym zdjęciu sama konturówka daje dość ciemny kolor, ale można ją wklepać palcem i jest wtedy jaśniejsza. Natomiast po dodaniu błyszczyka czerwień staje się bardziej zgaszona.
A jaka jest Wasza idealna czerwień, którą najczęściej nakładacie na usta?
Pozdrawiam, Magda;)